piątek, 28 lutego 2014

Prolog

Przeprowadzam się. Nie chcę dłużej to mieszkać. Chcę zacząć nowe życie gdzie indziej. Tutaj mam za mało możliwości. Ja chcę pójść na studia, mieć pracę i własne mieszkanie. Włączyłam laptopa i zaczęłam sprawdzać różne oferty. Jutro o 9:00 jest lot. Zdążę, będę pakować się w tępie ekspresowym. Szybko wyciągnęłam walizkę i zaczęłam pakować w nią wszystkie potrzebne mi rzeczy i tak pewnie kupię tam masę ubrań. W między czasie zarezerwowałam pokój w hotelu. Zdziwiło mnie to że recepcjonistka ostrzegła mnie że będzie jakieś zamieszanie. Jednak nie chciałam zawracać sobie tym głowy. Po dwóch godzinach byłam spakowana. Samolot mam za 10 godzin ale i tak nie mogłabym zasnąć. Wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam do właściciela mojego mieszkania.
-Halo?-burknął do telefonu.
-Witam, przepraszam że przeszkadzam ale chciałabym sprzedać lub wynająć komuś innemu.
-Ma pani ku temu jakiś powód?
-Tak wyjeżdżam do innego kraju.
-Dobrze nie będę wnikał. Kiedy prani wyjeżdża?
-Jutro o 9 mam samolot.
-Nie zdążę przyjechać jutro przyjadę kiedy indziej. Proszę zostawić klucze od mieszkania pani Everson. Prześlę papiery dotyczące mieszkania pocztą, tylko będzie mi pani musiała podać swój nowy adres.
-Mhm. Dobrze, dziękuję.
-Proszę.
  Rozłączyłam się. Zadzwoniłam do mamy i poinformowałam ją że się przeprowadzam. NIe była z tego powody baaardzo zadowolona ale miała satysfakcję że jestem już samodzielna. Nim się obejrzałam była już 22:03. Nie miałam zamiaru iść spać, bo nie chciało mi się wyciągać piżamy z walizki. Cóż to moje lenistwo mnie czasami dobija. Weszłam do salonu i włączyłam telewizor. Leciała jakaś telenowela więc postanowiłam ją pooglądać. Nic ciekawszego nie było.
*
O godzinie 2:50 zaczęłam wyłączać wodę, gaz i inne rzeczy. Nie byłam pewna czy to dobry pomysł żeby budzić sąsiadkę. Pewnie chciałaby sobie pospać. No ale cóż... Wyszłam z mieszkania z walizkami i zapukałam do drzwi Pani Everson. Nie słyszałam żeby wstała więc zapukałam jeszcze raz. Znowu nec. Chyba muszę zadzwonić. Nacisnęłam dzwonek i usłyszałam kroki. Po chwili drzwi się otworzyły a w nich stała starsza pani w białym szlafroku. 
-Przepraszam że Panią budzę, ale przeprowadzam się. I Pan Craven kazał mi zostawić klucze od mieszkania u Pani. Byłby może jakiś problem?
-Nie ależ skąd. -powiedziała i odebrała klucze- a mogę wiedzieć gdzie się przeprowadzasz?
-Do Londynu.
___________________________________
I jak? Szczerze to mi się nawet całkiem mi się podoba. Prolog zrobiony niedługo pojawi się Rozdział 1.                             
Mrs. Styles.

środa, 26 lutego 2014

Cześć! :)

chcę zacząć tego bloga, bo mam nowy pomysł na opowiadanie. Jeżeli już zauważyliście opowiadanie będzie o One Direction. Tu macie innego ------>http://story-with-one-direction-fanfiction.blogspot.com/
 Bardzo proszę, chciałabym żeby pod rozdziałami zostawało jak najwięcej komentarzy. One bardzo motywują. Od razu uprzedzam że zazwyczaj będę pisała na telefonie więc nie będę miała możliwości pisania myślników itp. No to co? Zaczynamy nową historię z Direction?
Całuski
/Mrs. Styles.